01.05.2021 Przeczytałem: Olga Gnitkiewicz – Nie hańbi.

Dziś chciałbym polecić książkę tej samej autorki, tym razem nie o transporcie publicznym ale z racji że dziś 1 maja to właściwsza będzie książka o pracy, pracownikach, pracodawcach i bezrobociu. Też jest bardzo ciekawa, jest w niej zawarty kawał historii o rynku pracy w Polsce, o bezrobociu lat 90′ i trochę o tym że nie wszyscy skorzystali z przemiany ustrojowej. Dużo jest o przemyśle dziewiarskim który jest tutaj główną ofiarą.

Od razu chciałbym polecić drugą książkę o podobnej tematyce, mianowicie Marta Madejska – Aleja Włókniarek, książka o pracownikach (choć w głównej mierze o pracownicach) zakładów dziewiarskich no i o mieście kominów czyli samej Łodzi. Też bardzo ciekawa pozycja, chyba głównie dla tych którzy pragną prawdy o czasach minionych, to ta książka jak i ta wyżej są na pewno świadectwem minionych lat.

28.04.2021 Je suis Tomo 2

Pochwaliłem się już książką jednak wczoraj napotkałem przeszkodę, mianowicie kiedy stosuje się mon, a kiedy ma ? Oczywiście książka pani Pawlikowskiej jest dobra do ćwiczeń, ale nie zrozumiesz tu języka, więc cofam wszystko co napisałem w poprzednim wpisie, a dotyczyło nauki języka obcego.

Owszem uczyliśmy się języka Polskiego od rodziców, ale po pierwsze warunki były sprzyjające bo Polski jest ich pierwszym językiem i w tym języku porozumiewali się między sobą czyli najkrócej mówiąc uczyliśmy się ze słuchu, nie słyszeliśmy innego języka. Dla tego jak tylko zaczęliśmy artykułować słowa robiliśmy to po Polsku.

Nie zgadzam się z twierdzeniem że można się uczyć języka obcego bez poznania gramatyki w pierwszej kolejności. Pani Pawlikowska nauczyła się Angielskiego za pomocą swojej metody ale wpierw nauczyła się gramatyki. Jej metoda jest zatem instrukcją obsługi tego języka.

Najpierw jednak trzeba zrozumieć francuski, chodzi mi o mechanizmy które rządzą tym językiem. W jednej rzeczy ma rację Beata Pawlikowska by nie kopać się z czasami. Moim zdaniem najpierw należy zrozumieć co z czego i kiedy się stosuje, a dopiero później poznać słowa, a następnie ćwiczyć z książką pani Pawlikowskiej.

27.04.2021 Je suis Tomo

Przedwczoraj zacząłem naukę języka Francuskiego, myślałem o tym od jakiegoś czasu i właśnie przedwczoraj zakupiłem ebook i audiobook, a dokładniej rzecz biorąc to ta sama książka. Ta książka to “Praktyczny kurs języka Francuskiego” autorstwa Beaty Pawlikowskiej.

To autorska metoda którą w czasach liceum wymyśliła dla siebie autorka, na początku i audiobooka i ebooka wyjaśnia dla czego tak, a nie inaczej. Jako że dopiero zacząłem naukę potrafię się przedstawić co zrobiłem w tytule, poznałem kilka słów po Francusku i mam w związku z tą metodą kilka przemyśleń, chciałbym się nimi podzielić.

Mianowicie. Jak uczyliśmy się Języka Polskiego ? Na lekcji ? Na żadnej lekcji ! Języka Polskiego uczyliśmy się z żywego języka, rodzice mówili do nas w tym języku, gramatyki uczyliśmy się dopiero w szkole (w Polsce szkoła zaczyna się od 7 roku życia) więc przez 7 lat naszego języka ojczystego uczyliśmy się z żywego języka. Ma rację ta Pawlikowska, to nie od gramatyki powinna się zaczynać nauka języka ale od zdań wypowiedzianych w tym języku. Z czasem przecież zrozumiemy jaka jest konstrukcja zdania i jak poprawnie mówić językiem Filipa IV Pięknego.

22.04.2021 Przeczytałem: Olga Gnitkiewicz – Nie zdążę.

Rozpoczynam nowy cykl gdzie będę się chwalił książkami które przeczytałem. Dziś w pierwszym wpisie tego cyklu będzie książka pt. “Nie zdążę” autorstwa Olgi Gnitkiewicz. Jest to rzecz o transporcie publicznym w Polsce, bardzo smutna rzecz bowiem autorka dowodzi w niej że nie wszędzie w Polsce transport publiczny jest należycie zorganizowany. Powiedziałbym nawet że poza dużymi miastami jest jedna wielka deorganizacja transportu. Choć sam nigdy się z tą deorganizacją nie spotkałem i mogę z dumą stwierdzić że ZKM Gdynia jest tu przykładem wspaniale zorganizowanego transportu który kursuje punktualnie i wszędzie w Gdyni można dojechać, a nawet do Gdańska Oliwy i do gminy Kosakowo, nawet do mojej zapierdziałej wioski dojeżdża autobus ZKM Gdynia.

Polecam tę książkę Waszej uwadze, bo w naszej pięknej Rzeczpospolitej Polsce nie wszyscy mają czym dojechać do swojego zakładu pracy.

15.02.2021 Z digitalizowanego przez analog do cyfrowego.

Pamiętam że jeszcze w latach dziewięćdziesiątych Sony chwaliło się cyfrowym odtwarzaczem, chodziło oczywiście o odtwarzacz Minidisc, oczywiście z tym cyfrowym odtwarzaczem to był wybieg marketingowy, ale znowu nie koniecznie.

Jeśli by się przyjrzeć to zgrywając płytę CD na Minidisc, to dźwięk jest kompresowany płyta Minidisc ma w stosunku do CD mniej miejsca i stąd ta kompresja. Ale gdyby tak nagrać tę płytę dając sygnał nie z odtwarzacza CD tylko z odtwarzacza plików.

Wczoraj podłączyłem swoje Sony za pomocą kabla chinch-jack do amplitunera połączonego kablem chinch-chinch (właściwie dwoma) do decku MD i nagrałem widoczną powyżej płytkę. Zastanawia mnie tylko jak to jest z *.flac do MD.

27.01.2021 Ballada o czystych butach.

Posiadając buty zrobione ze skóry licowej każdy Pan, każda Pani by na co dzień chodzić w lśniących butach powinien/inna zrobić co następuje. Ale najpierw opiszę w jaki sposób Ja doprowadzam buty do czystości.

Będą potrzebne szczotka z sztywnym włosiem (do usuwania opornych zabrudzeń) i szczotka z miękkim włosiem do nakładania pasty oraz druga szczotka z miękkim włosiem do glancowania. Pasta w puszce, żadna płynna pasta gdyż płynne pasty nie zapewnią takiego zapastowania które będzie trwałe. Więc najpierw trzeba oczyścić, jeśli Wasze obuwie jest po prostu brudne to umyć wodą i osuszyć. Do usunięcia lekkich zabrudzeń można użyć tej trzeciej (oraz druga szczotka z miękkim włosiem) szczotki.

Otwieracie puszkę z pastą do butów (w moim przypadku była to czarna pasta, w wypadku jeśli buty są w innym kolorze radziłbym użyć pasty bezbarwnej) i bierzecie pierwszą szczotkę z miękkim włosiem i nabieracie pastę z puszki. Następnie trzymając szczotkę włosiem w kierunku buta “chlastamy” po kolei miejsce przy miejscu pamiętając o tym be nabierać pasty na szczotkę. Kiedy buty (patrz wyżej) są już napastowane odstawiamy je na trzy minuty żeby pasta się wchłonęła.

Potem używamy bawełnianej szmatki i obcieramy obuwie z pasty która się nie wchłonęła. Kolejna czynność nie jest ładna, ale moim skromnym zdaniem trzeba to zrobić w ten, a nie inny sposób bo ślina ma trochę inną gęstość, a nasze usta do spóły z językiem umieją ją dozować (to szybki sposób doprowadzenia butów do stanu używalności). Bierzemy zatem tę drugą/trzecią szczotkę i plujemy na but, ale tylko minimalnie i “chlastamy” tą miękką szczotką but by rozprowadzić tę wilgoć, a co za tym idzie glancować buta (patrz wyżej). Myślę że cała czynność nie zajmuje więcej niż 5 minut. Skoro mamy buty wypastowane i wyglancowane to możemy wybrać się na miasto.

Po powrocie z miasta zauważamy że że buty są jakieś przykurzone, z tyłu do podeszwy poprzyczepiały się jakieś śmiecie. Pomoże nam ta drugą szczotka z miękkim włosiem, czasem trzeba będzie napluć na zabrudzenie i w ten sposób utrzymacie but w dobrym stanie, a takie pastowanie wystarczy na jakieś 0,5 roku.

26.01.2021 Utwory Znalezione

Dziś w Utworach Znalezionych będzie Zakopower w utworze “Hej Hanno”, słowa do tej piosenki napisała Agnieszka Osiecka, a muzykę Katarzyna Gaertner, pierwotnie wykonywał Tadeusz Woźniak, a piosenka była zamieszczona w albumie Zegarmistrz Światła.

Niestety nie znalazłem na którym albumie Zakopower znalazła się ta piosenka, widać jest to cover w ramach czegoś, niestety nie wiem czego.

07.01.2021 Taki wiersz.

Smutek

Smutne chwile
jak mgnienie lata
jak komedia
co smutek
łata

Chwile udręki
gdy myślę o niej
znam prawdę
to nie jest możliwe
cóż, trudno,
jestem głupcem

Gdy patrzę w lustro
tam jest mgła
surowy krajobraz
i cisza trwa
jestem nikim

Jeno kamieniem
przy drodze
pyłem na wietrze
chwilową trwogą
nic tu po mnie
sumutek mnie ogarnia
że jestem na tym świecie.

06.01.2021 Pogórze

Kto wie, być może to część trzynastki.

04.01.2020 Wielki Gatsby

To jest coś lekkiego do poczytania prawie jak dykteryjka towarzyska o skandalu który wydarzył się lata temu. Mowa tu oczywiście o Wielkim Gatsbym autorstwa Francisa Scotta Fitzgeralda, domyślam się że już wszyscy widzieli film nakręcony na podstawie tej książki, ale i tak polecam. Mimo iż wiedziałem o co chodzi w tej historii, to postanowiłem że przeczytam to i mimo że ogólny zarys i niektóre fakty z filmu były tożsame z książką to jednak jest sporo różnic. Ponadto książka napisana jest lekkim językiem i szybko się ją czyta (połknąłem w 2 dni, głównie dla tego że miałem coś jeszcze do zrobienia).

03.01.2021 Jak zacząć słuchać Jazzu ?

Cóż, nawet Ja nie znałem się specjalnie na tym i w ogóle mnie ten gatunek nie interesował. Zawsze zastanawiałem się jak można słuchać improwizacji na trąbce, do czasu gdy nie odkryłem pewnego filmu z festiwalu Jazz Baltica odbywającego się w Slazau w Niemczech w 2005 roku.

Zachwyciła mnie nie tyle gra Tomasza Stańki ale to co na pianinie wyprawia Tomasz Wasilewski, ten klip otworzył mi oczy i pomyślałem Jazz fajny jest. No ale jak zacząć ? To wszystko zleży od osłuchania się z muzyką więc w pierwszej kolejności radziłbym nabyć jakąś składankę standartów Jazzowych, mogę coś polecić.

To jest trój-płytowy album, inaczej box w którym są zawarte 3 płyty cd na których znajdziecie największe hity gatunku i dowiecie się co też w trawie piszczy, a jak już osłuchacie się z tym materiałem przyjdzie czas na coś innego np.:

To nie jest trudne, prawda ? Powiem nawet więcej, jest dużo do odkrycia.