23.07.2020 Ograniczanie rozchodu.

W ramach działań wymienionych w tytule tego wpisu, ograniczam swój rozchód i w związku z tym działaniem zrezygnowałem z dalszego subskrybowania HBO GO, to będzie jakieś 24 zł i 90 gr na miesiąc, niby nie wielka kwota, ale w ciągu roku zrobi się z tego prawie 300 zł. Trzy stówy można już zainwestować w srebrną monetę z liściem klonowym, to czyste srebro będzie można sprzedać za wyższą cenę kiedy skończy się bessa i cena złota zacznie spadać, a cena srebra wzrastać. Netflixa zostawiłem, mimo że jest droższy bo 43 złote, ale też częściej patrzyłem w Netflixa a HBO leżało odłogiem.

Druga sprawa to jak płacić mniej. Mianowicie to nowe radio wystartowało już jakiś czas temu, ale to radio którego nie usłyszymy na żadnej częstotliwości bo to radio które streamuje sygnał przez internet. No i spoko, myślałem że kupie sobie jakiś mały radioodbiornik żeby podłączyć go do amplitunera mojego zestawu HiFi no i będę go wykorzystywał by słuchać tej stacji na tym sprzęcie. Ale wpadłem na pomysł, bo do słuchania w nocy używam mojego zapasowego smartphone’a TP Link Nefos przez którego łączę się z siecią przez WiFi i przez głośniczek który ma na pleckach płynie muzyka emitowana przez to radio (w nocy nadają samą muzykę, ale żeby za dnia słuchać audycji na tym radiu to można podłączyć tego smartphone’a przez taki kabel do amplitunera i będzie można słuchać tego radia przez HiFi.

I teraz Radyjko z WiFi żeby słuchać radia internetowego to ceny kształtują się w następujący sposób 100 zł – 2000 zł, natomiast kabel kosztował wraz z wysyłką jedynie 38 zł. Jest oszczędność ?

22.07.2020 Pińćset Plus

Pięćset plus to świadczenie rządowe na dzieci, 500 zł na dziecko. Nie jestem przeciwny tej pomocy którą państwo Polskie deleguje do rodzin, jednakże uważam że to świadczenie powinno dotyczyć tylko tych rodzin których dochód miesięczny nie przekracza 1800 zł. Reszta która bierze to świadczenie powinna mieć inne opcje.

Znacie przypowieść o wędce i rybie ? Pewnie znacie. 500+ to ta ryba, a ten durny rząd którego głównym składnikiem jest Prawo i Sprawiedliwość, a może Pieniądze i Spółki raczej powinien dać tej reszcie wędkę. Czym zatem jest ta wędka ? Ano wyliczam, uproszczenie prawa podatkowego (by była bardziej przejrzyste, by nawet średnio rozgarnięty Janusz mógł się rozeznać jaki podatek właściwie dotyczy jego działalności, nie piszcie mi tylko że przepisy podatkowe są zrozumiałe dla zwykłych ludzi, nie są !), uproszczenie procedury zakładania działalności gospodarczej by Grażyna (żona Janusza) mogła sobie założyć firmę i handlować ceramiką którą Grażyna się zajmuje, obniżenie podatku dochodowego na okres 5 lat i tylko dla tych których przychód miesięczny nie przekracza 3000 zł, oraz promować przedsiębiorczość, a bessa zweryfikuje tych których przedsięwzięcia są prowadzone nieumiejętnie i są na granicy rentowności, ale zwyczajnie już nie rentowne.

Im więcej firm powstanie, im większa liczba nowo powstałych przedsięwzięć przetrwa bessę to państwo Polskie będzie rosnąć w siłę, a Polacy będą się bogacić, no przecież o to nam wszystkim chodzi !

17.07.2020 Utwory Znalezione

Dziś w Utworach Znalezionych będzie Gotye i jego piosenka “Somebody that I used to know”. Utwór ten wyszedł na płycie Making Mirrors wydanej w 2011 roku. W utworze tym towarzyszy mu Nowo Zelandzka piosenkarka Kimbra.

Pamiętam że ten kawałek nie zrobił na mnie za pierwszym razem dobrego wrażenia, do puki nie usłyszałem tego utworu i jego aranżacji na słuchawkach dousznych leżąc w łóżku w środku nocy, doceniłem wówczas szczegółowość aranżacji tego kawałka i to w jaki sposób został zaśpiewany przez Gotye i Kimbrę. Dlatego też zamieszczam w dzisiejszych Utworach Znalezionych jeszcze jeden utwór tym razem nagrany przez samą Kimbrę, który nosi tytuł “Settle Down” i jest wydany na debiutanckiej płycie Kimbry o tytule Vows która wyszła w 2012 roku.

Z opowiadań Marty wiem że Nowa Zelandia oszalała na punkcie piosenki Gotye bo zaśpiewała w niej ich rodaczka Kimbra. Natomiast drugi utwór jest cacuszkiem w moim mniemaniu, Kimbra sprawiła się tutaj na medal.

16.07.2020 Moka

Chcesz się napić kawy w stylu Włoskim ? Nie trzeba iść do kawiarni, możesz zrobić Cappuccino, Cafe Late, Mcchiato czy Flat White w domu, ta ostatnia pozycja pochodzi z Antypodów, nie odważę się tutaj określić czy wymyślili Flat White w Australii czy w Nowej Zelandii (Ja wolałbym by była to Nowa Zelandia), w każdym bądź razie oba kraje spierają się między sobą o to gdzie wynaleziono ten napój kawowy od lat.

Moka inaczej Bialetti Moka Express występuje w pojemnościach 1tz, 2tz, 3tz, 4tz, 6tz, 9tz, 10tz, 12tz, 18tz; mowa tu tylko o klasycznej aluminiowej wersji. Ja posiadam 1tz, bowiem uważam że jeśli ma być to napar we Włoskim stylu to pije się go w filiżankach od espresso bo Moka 1tz mieści 50 ml naparu, taka ilość jest zapewne dwa razy mniej gęsta od espresso (25 ml) i dla tego musi być jej 50 ml (choć to zapewne moje konfabulacje).

Taka maszynka Bialettiego jest złożona z kilku części, czajniczek do którego wlatuje napar wypchnięty przez słupek znajdujący się w środku czajniczka, uszczelkę która przytrzymuje sitko i uszczelnia całą dolną cześć czajniczka, a sitko ma za zadanie przepuścić napar ale nie przepuszczać przemiału co nie udaje się bo pył zawarty w przemiale i tak przeleci przez te oczka. U dołu jest “lejek” wsadzony w zbiorniczek na wodę który posiada zawór bezpieczeństwa albowiem Moka jest urządzeniem które wytwarza ciśnienie (jakieś 1,2 bara) by przepchnąć gorącą wodę dołem lejka w kierunku przemiału który znajduje się w lejku, następnie to wszystko się zaparza i ciśnienie przeciska napar do czajniczka. Ciśnienie wypycha wodę do naparu, a napar wypycha do czajniczka, w momencie w którym woda nie mogła by w jakiś sposób przedostać się do przemiału i ciśnienie jeszcze by wzrosło to zadziała zawór bezpieczeństwa, widziałem to.

Najpierw mielimy kawę na drobny piasek (w Comandante 18 kliknięć), do zbiorniczka wlewamy wrzątek i wkładamy tam lejek z wsypanym doń przemiałem i stawiamy na ogniu (jeśli chcecie postawić na płycie indukcyjnej to potrzebna będzie płytka która nagrzewać się będzie od indukcji i nagrzewać będzie naszą Mokę).

Kiedy napar zacznie już wyciekać do czajniczka i kiedy zmieni kolor na jaśniejszy to wtedy zdejmujemy Mokę z ognia i stawiamy z dala, wówczas ekstrakcja zostanie przerwana. Inaczej do naparu wlatywała by jeszcze woda. Napar z Moki  jest mocny w smaku podobnie jak espresso, to nie ta gęstość (espresso jest  wytwarzane z bardzo drobno mielonej kawy którą ekstrahuje woda pod ciśnieniem 8 – 9 barów czyli sporo więcej niż Moka) i nie ma cremy.

Polecam, pamiętajcie jednak by po tym jak Moka wystygnie Mokę umyć, wypłukać i wytrzeć do sucha, dbajcie o sprzęt do parzenia kawy, a posłuży on Wam wiele lat. Alfonso Bialetti wymyślili to ustrojstwo i pierwszy model pojawił się w 1933 roku. Logo firmy przedstawia karykaturę syna Bialettiego Paolo który zamawia kolejne espresso, bo tak we Włoszech zamawia się kawę.

 

15.07.2020 AeroPress

Cały świat oszalał na punkcie tego narzędzia do parzenia kawy. Początkowo wydawał mi się nie potrzebnym narzędziem, napar wychodził zeń średnio dobry. Potem wymyśliłem przepis i kawa wychodzi prima sort, mogę polecić:

Ziarna mielimy na piasek (ustawienie na młynku Comandante to 25 kliknięć), dokładnie 20 gramów. następnie w metodzie nie obróconej wyjmujemy tłok, wkładami filtr w sitko i przykręcamy sitko do wylotu, następnie przelewamy filtr wodą lejemy do środka głównej części AeroPress’u by go wygrzać, lejemy po filtrze by napar nie smakował papierem.

Kiedy filtr będzie już przelany, a cała woda przesączy się przez filtr i wyląduje (np. w zlewie) w serwerze (patrz lewe zdjęcie powyżej, ów czarny element pomaga przeciskać napar do pojemników, do wylotu których do których nie zmieści się końcówka (czyli sitko), zdjęcie po prawej pokazuje wnętrze AeroPress’a wraz z zamontowanym sitkiem w którym to jest filtr). Lejemy doś 200 gramów wody, mieszamy 10 sekund, a następnie zatykamy wejście tłokiem (by woda którą wlaliśmy, a która parzy teraz przemiał z ziaren kawy nie uciekła).

Następnie po jakichś 5 minutach obracamy w ręku z aeropress’em by wymieszać zawartość i delikatnie ciśniemy (do takiego czajniczka jak mój potrzebne jest użycie tego czarnego elementu (patrz wyżej) by ustabilizować AeroPress w czasie przeciskania naparu. Sama metoda jaką jest AeroPress jest jedną z trzeciofalowych metod parzenia, jest jedną z najpopularniejszych metod i nawet Panowie z kanału European Coffee Trip nakręcili film o tej metodzie i o tym narzędziu.

Jeśli chcecie rozpocząć przygodę z Speciality Coffee to radziłbym zacząć od AeroPress’a, skorzystajcie z mojego przepisu, a zrozumiecie cóż takiego jest w tej metodzie że szaleje na jej punkcie cały świat. Poniżej pokażę Tima Wendelboe który pokaże Wam jak parzyć kawę za pomocą tego narzędzia, tej strzykawy. To Tim zorganizował pierwsze W.A.C. (World AeroPress Championship) mistrzostwa świata w parzeniu za pomocą AeroPressa w swojej kawiarni w Oslo (Grüners gate 1, 0552 Oslo, Norwegia).

Co roku mistrzostwa krajowe i tacy którzy zwyciężą mistrzostwa krajowe jadą na mistrzostwa międzynarodowe (W.A.C.). Nagrodą dla zwycięzcy mistrzostw międzynarodowych jest wycieczka na plantację kawy. W 2016 roku Mistrzem Świata jest Filip Kucharczyk, a rok po nim w 2017 roku Mistrzynią zostaje Paulina Miczka, ale przed nimi był ktoś jeszcze z Polski ale za Chiny Ludowe nie mogę tego nigdzie znaleźć, podpowiedzi proszę zamieszczać w komentarzu.

Polecam AeroPress przepisów na parzenie kawy w tym ustrojstwie jest tyle ile jego użytkowników, a może jeszcze więcej, dołącz do nas.

13.07.2020 Skończy się satrapią.

Wynik tych wyborów był do przewidzenia, Anżej Duda wygrał, główni dzięki ludziom którzy nie poszli głosować, wstyd mi za Was. Dalej będzie robił to co Kaczyński mu powie. Obawiam się że wybory parlamentarne też wyjdą in plus dla PiS, obym się mylił, ale jeśli to tak ma wyglądać ?

Do tych wszystkich którzy głosowali na Anżeja ze względu na 500+, mam dla was wiadomość, to 500+ się kiedyś skończy, pieniądze nie rosną drzewach.

12.07.2020 Cappuccino

Już chciałem kupować cappuccinator (tak włosi nazywają Frenchpress i na podobieństwo zrobione spieniacze do mleka), ale przypomniałem sobie o tym że Ja nie pijam czegoś takiego jak kawa ze spienionym mlekiem, to napój dla dam dworu, panien z dobrego domu i podfruwajek. Z resztą po co psuć dobry napar.

A było to tak. Przypomniałem sobie już jakiś czas temu że posiadam Mokę i to w rozmiarze 1 tz. Więc zmieliłem sześć gramów ziaren wypalonej po espresso kawy Brazylia Diamond przy ustawieniu grubości mielenia 18 kliknięć. Mleko spieniłem za pomocą frenchpressa należącego do mojego Taty. Potem przelałem to do filiżanki (4 tz), a następnie zalałem mlekiem. Było smaczne.

Edit 10:46, 12.07.2020: Żeby nie było. We Włoszech cappuccino podaje się w 150 ml filiżankach. W klasycznym przepisie jest że to espresso ma pojemność 25 ml, więc w cappucino to będzie 25 ml kawy, a 125 ml mleka. Jako że nie mam maszyny do espresso w domu to użyłem Moki, ale ta pojemność 1 tz to jest 50 ml naparu który Moka może zrobić, więc mleka powinno być 150 ml i dla tego filiżanka była 4 tz czyli 200 ml.

Edit 11:59, 13.07.2020: Ściemniałem że kawy z mlekiem nie pijam, takie cappuccino zrobione własnoręcznie to bardzo chętnie do śniadania, tym bardziej że mleko za pomocą frenchpressa można spienić na aksamitną pianę i cappuccino wychodzi płaskie, bez góry piany nad rantem filiżanki.