12.07.2020 Cappuccino

Już chciałem kupować cappuccinator (tak włosi nazywają Frenchpress i na podobieństwo zrobione spieniacze do mleka), ale przypomniałem sobie o tym że Ja nie pijam czegoś takiego jak kawa ze spienionym mlekiem, to napój dla dam dworu, panien z dobrego domu i podfruwajek. Z resztą po co psuć dobry napar.

A było to tak. Przypomniałem sobie już jakiś czas temu że posiadam Mokę i to w rozmiarze 1 tz. Więc zmieliłem sześć gramów ziaren wypalonej po espresso kawy Brazylia Diamond przy ustawieniu grubości mielenia 18 kliknięć. Mleko spieniłem za pomocą frenchpressa należącego do mojego Taty. Potem przelałem to do filiżanki (4 tz), a następnie zalałem mlekiem. Było smaczne.

Edit 10:46, 12.07.2020: Żeby nie było. We Włoszech cappuccino podaje się w 150 ml filiżankach. W klasycznym przepisie jest że to espresso ma pojemność 25 ml, więc w cappucino to będzie 25 ml kawy, a 125 ml mleka. Jako że nie mam maszyny do espresso w domu to użyłem Moki, ale ta pojemność 1 tz to jest 50 ml naparu który Moka może zrobić, więc mleka powinno być 150 ml i dla tego filiżanka była 4 tz czyli 200 ml.

Edit 11:59, 13.07.2020: Ściemniałem że kawy z mlekiem nie pijam, takie cappuccino zrobione własnoręcznie to bardzo chętnie do śniadania, tym bardziej że mleko za pomocą frenchpressa można spienić na aksamitną pianę i cappuccino wychodzi płaskie, bez góry piany nad rantem filiżanki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *