10.12.2020 Kindle 10

Mam nowy czytnik, od dwóch dni używam czytnika Kindle 10, w sumie niczym specjalnym się nie różni od Kindle 8 (którego używałem dotychczas) poza dwoma rzeczami.

Mianowicie, posiada ekran dotykowy ale już nie w technologi podczerwieni dzięki której dało się używać czytnika mając na rękach rękawiczki, Kindle 10 już tego nie potrafi, bowiem zmienili podczerwień na folię dotykową i w rękawiczkach już się go nie obsłuży. Ale jest rozwiązanie tego problemu, potrzebne jest coś metalowego z szerokim dnem na przykład puszka po pepsi albo kubotan.

Kubotanem można zmieniać strony ale trzeba przykładać szczyt do ekranu i strona się zmienia, tak samo dotykając ukosem za pomocą puszki po pepsi to też zmieni stronę. Ale to nie wszystko bo jest jeszcze jedna nowinka mianowicie ekran jest podświetlany, tym światłem można sterować stopniując je, dzięki czemu można czytać w ciemnościach. To światło jest zimne ale w niczym to nie przeszkadza.

Pozostałe funkcje raczej bez zmian w stosunku do Kindle 8. Odkryłem dzisiaj że czytnik w etui mieści się w kieszeni moich służbowych spodni, więc kiedy chcę poczytać jak galeria zostanie już zamknięta a Ja zostaję na pasażu żeby przypilnować kina nie muszę już wtykać czytnika za pas. Dziwne jest to że nie skumałem się wcześniej bo Kindle 8 ma taki sam rozmiar.

Ostatnio na wieczornej służbie po zamknięciu robili coś z elektryką i wyłączyli światło, wspomagałem się neonem który świecił (inna linia) ale pomyślałem że dobrze by było mieć ten nowy czytnik (został w domu) i podświetlić sobie tekst, teraz mam tę możliwość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *