14.08.2020 Radio Nowy Świat

W końcu się udało, znalazłem link do streamu i przekleiłem go do Rhythmboxa przez dodanie nowej stacji. Ten link można dodać też do Windows Media Player i do innych programów które pozwalają na streamowanie radia z internetu.

https://stream.nowyswiat.online/mp3

To ten link należy go przekleić tam gdzie trzeba wpisać adres streamu.

23.07.2020 Ograniczanie rozchodu.

W ramach działań wymienionych w tytule tego wpisu, ograniczam swój rozchód i w związku z tym działaniem zrezygnowałem z dalszego subskrybowania HBO GO, to będzie jakieś 24 zł i 90 gr na miesiąc, niby nie wielka kwota, ale w ciągu roku zrobi się z tego prawie 300 zł. Trzy stówy można już zainwestować w srebrną monetę z liściem klonowym, to czyste srebro będzie można sprzedać za wyższą cenę kiedy skończy się bessa i cena złota zacznie spadać, a cena srebra wzrastać. Netflixa zostawiłem, mimo że jest droższy bo 43 złote, ale też częściej patrzyłem w Netflixa a HBO leżało odłogiem.

Druga sprawa to jak płacić mniej. Mianowicie to nowe radio wystartowało już jakiś czas temu, ale to radio którego nie usłyszymy na żadnej częstotliwości bo to radio które streamuje sygnał przez internet. No i spoko, myślałem że kupie sobie jakiś mały radioodbiornik żeby podłączyć go do amplitunera mojego zestawu HiFi no i będę go wykorzystywał by słuchać tej stacji na tym sprzęcie. Ale wpadłem na pomysł, bo do słuchania w nocy używam mojego zapasowego smartphone’a TP Link Nefos przez którego łączę się z siecią przez WiFi i przez głośniczek który ma na pleckach płynie muzyka emitowana przez to radio (w nocy nadają samą muzykę, ale żeby za dnia słuchać audycji na tym radiu to można podłączyć tego smartphone’a przez taki kabel do amplitunera i będzie można słuchać tego radia przez HiFi.

I teraz Radyjko z WiFi żeby słuchać radia internetowego to ceny kształtują się w następujący sposób 100 zł – 2000 zł, natomiast kabel kosztował wraz z wysyłką jedynie 38 zł. Jest oszczędność ?

17.07.2020 Utwory Znalezione

Dziś w Utworach Znalezionych będzie Gotye i jego piosenka “Somebody that I used to know”. Utwór ten wyszedł na płycie Making Mirrors wydanej w 2011 roku. W utworze tym towarzyszy mu Nowo Zelandzka piosenkarka Kimbra.

Pamiętam że ten kawałek nie zrobił na mnie za pierwszym razem dobrego wrażenia, do puki nie usłyszałem tego utworu i jego aranżacji na słuchawkach dousznych leżąc w łóżku w środku nocy, doceniłem wówczas szczegółowość aranżacji tego kawałka i to w jaki sposób został zaśpiewany przez Gotye i Kimbrę. Dlatego też zamieszczam w dzisiejszych Utworach Znalezionych jeszcze jeden utwór tym razem nagrany przez samą Kimbrę, który nosi tytuł “Settle Down” i jest wydany na debiutanckiej płycie Kimbry o tytule Vows która wyszła w 2012 roku.

Z opowiadań Marty wiem że Nowa Zelandia oszalała na punkcie piosenki Gotye bo zaśpiewała w niej ich rodaczka Kimbra. Natomiast drugi utwór jest cacuszkiem w moim mniemaniu, Kimbra sprawiła się tutaj na medal.

10.07.2020 Utwory Znalezione

Dziś w Utworach Znalezionych będzie Country, prezentowany utwór pochodzi z trzynastego albumu George’a Strait’a o tytule Pure Country wydanego w 1992 roku i jest to soundtrack z filmu o tym samym tytule. Piosenka jest tam pod numerem czwartym. Dzisiejsze wykonanie wiele lat po tym, w duecie z Sheryl Crowe. Życzę miłego odbioru.

Słusznie podejrzewałem że ta Sheryl ma coś wspólnego z Country kiedy usłyszałem ten pierwszy przebój w jej wykonaniu, słychać tam Hawajską gitarę.

05.07.2020 *.flac

Ludzie dzielą się na tych którzy muzyki słuchają, na tych którzy lubią posłuchać ale się nie znają i na tych którzy komponują/wykonują. Ja niestety należę do tej pierwszej grupy, nie dość że słucham to jeszcze kolekcjonuję. Zawsze lubiłem odtwarzać, niestety nie zawsze ta odtwarzana muzyka była w takiej jakości w jakiej mogła być, zgrana 1:1 z płyty audio. Od dawna wiadomo jak dużo wycina format *.mp3, nigdy się tym jakoś nie przejmowałem do czasu kiedy facet w sklepie Sony powiedział mi że mój odtwarzacz odtwarza dźwięk w wysokiej rozdzielczości, że moje Sony NW-A35 odtwarza *.flac format.

Oczywiście wiedziałem o tym bezstratnym formacie od dawna ale zawsze uważałem że i tak nie mam tyle miejsca na dysku twardym więc nie. Poza tym te wszystkie *.mp3 które miałem w owym czasie były kradzione. Wówczas też zdecydowałem że odkupię całą muzykę (to wciąż trwa) którą ściągnąłem. Minęło następnych kilka lat, zacząłem zarabiać trochę lepiej (ale na tego zdrajcę i figuranta Dudę i tak nie zagłosuję) to zacząłem kupować płyty i ciągle uważałem że format *.mp3 w najwyższym 320 Kb/s będzie wystarczający. Minęło kilka roków i dorobiłem się dysku 2 TB ale nie pamiętałem o formacie *.flac.

Dopiero jak mi powiedzieli że mój odtwarzacz (Sony NW-A35) obsługuje też ten format, przypomniałem sobie że przecież mój Sandisk Sansa e280r też obsługuje (większość przenośnych odtwarzaczy od tego producenta) format *.flac. I wtedy zdecydowałem że usunę całą muzykę którą miałem w *.mp3 i całą dyskografię (ponad 700 płyt) przekonwertuję do *.flac w najwyższym ? Kb/s. No właśnie, jaki bitrate w stosunku do *.mp3 ma ten format ? Ano waha się pomiędzy 700 Kb/s a 1000 Kb/s. Przepaść generalnie dla tego że *.flac jest formatem bezstratnym. Objawia się to w scenie jaką słychać gdy odtwarza się muzykę w tym formacie, słychać również głębię jeśli nagranie zostało zrealizowane w jakiejś większej kubaturze, np. sala koncertowa. Słychać wszystko, każdy instrument, wszystkie detale.

Oczywiście ze słyszeniem jest tak samo jak ze smakiem czy dotykiem, przecież wiemy co dla nas najprzyjemniejsze. Kolega opowiadał mi kiedyś o swoim znajomym który kupił radio samochodowe bardzo drogie audiofilskiej marki, tak samo głośniki, wkładał doń zwykłą zremasterowaną płytę audio z klasycznym wykonaniem (bodajże koncert symfoniczny) i dziwił się że to nie brzmi tak jak powinno. Pomijając że wnętrze jego samochodu to nie kubatura sali koncertowej dodał bym że płyta nie spełnia warunków jakie stawia koncert symfoniczny zarejestrowany w hali koncertowej, nie ta rozdzielczość. On potrzebował SACD płyty audio o zwiększonej pojemności na której zmieści się ten sam koncert tyle że w lepszej rozdzielczości.

Fakt jest faktem że zawartość płyty kompaktowej ze studyjnym nagraniem kolejnego albumu grupy X to już raz skompresowane nagranie inaczej nie zmieściłoby się na tym standardowym krążku. Jednakże oryginalny zapis koncertu zmieści  się na Super Audio Compact Disc, ponieważ taka płyta ma podwójnie większą pojemność dlatego ten materiał może się tam pomieścić. Niestety format *.mp3 wycina tę szeroką jak świat cały scenę, tę głębię. Szkoda nań czasu i słuchawek, dlatego polecam format *.flac.