08.07.2020 Drip your coffee

Pierwszą metodą przelewową którą poznałem bliżej jest Drip, jest to moja ulubiona metoda zaparzania kawy. Kiedy zdecydowałem o tym że będę co rano wypijał kawę by zmyć nią senność, dowiedziałem się o metodach przelewowych a z treści vloga Arabean dowiedziałem się że napar z Dripa wychodzi klarowny, że dużo łatwiej jest wyczuwać aromaty, a przede wszystkim jest słodki.

Dla tego właśnie potrzebne są ziarna speciality. Piłem kawę z przelewu w Starbucks, napar z ziaren commodity (zwykłe, bez tożsamości) smakował, no cóż, nie wyczułem żadnego body, żadnej kwasowości i żadnych aromatów, nie wiem czy stół u Was w kuchni jest tak płaski jak płaska była ta kawa. Jak zatem parzyć tego dripa ? SCA radzi by na każde 6 gramów ziaren przypadało 100 gramów wody, w tej konfiguracji napar wychodzi prima sort.

No tak, ale żeby napar wyszedł prima sort wiele zleży od sposobu w jaki będziemy lać na przemiał gorącą (92° – 96° Celsjusza) wodę. wsypaliśmy 12 gramów (parzymy dla siebie 200 g naparu) przemiału. Przelaliśmy filtr w dripie gorącą wodą (inaczej w naparze dało by się wyczuć ten filtr). Włączamy stoper i zaczynając od centrum, kolistymi ruchami lejemy wodę (tylko 50 g) aż do brzegu filtra, staramy się pokryć tymi 50 gramami wody całą powierzchnię przemiału. Następnie czekamy 30 sekund, to preinfuzja, wówczas ucieka z przemiału dwutlenek węgla powstały przy wypalaniu, rozwijają się aromaty dzięki czemu napar wyjdzie smaczny.

Następnie wlewamy wodę w dwóch rzutach, skoro wlane zostało 50 gramów wody to zostało nam 150 gramów, radziłbym więc podzielić to tak. Najpierw lejemy 100 gramów wody, a jak ta przeleci lejemy 50 gramów. Kiedy cała woda, a raczej będąc naparem znajdzie się w serwerze (tak nazywamy pojemnik do którego będzie zlatywać zaparzona kawa) zdejmujemy Dripa z zawartością, wyjmujemy filtr z przemiałem i wrzucamy do kosza.

Drip płuczemy pod kranem, wycieramy do sucha (utrzymanie sprzętu do parzenia kawy w czystości pozwoli cieszyć się nim przez lata) i odstawiamy tam skąd go wzięliśmy. Oczywiście waga jest niezbędna (może być kuchenna), co do “konewki” to nie musicie od razu kupować czajniczka z szyjką gęsi, ze zwykłego czajnika elektrycznego (jaki Macie w kuchni) też można zalewać dripa, trzeba tylko pilnować by strumień był cienki, z gęsią szyjką jest to jednak dużo wygodniejsze.

Oczywiście nie namawiam Was, nadal przecież można kupować liofilizat, zalewać go wrzątkiem w kubku, jednakże nie wyczujecie tam tej słodkiej kwasowości, aromatu cytrusów, poziomek, truskawek, czekolady i co tylko ten napar Wam zdradzi. Polecam speciality coffee, olejcie commodity coffee bo nie wnosi tyle co ta pierwsza.