16.07.2020 Moka

Chcesz się napić kawy w stylu Włoskim ? Nie trzeba iść do kawiarni, możesz zrobić Cappuccino, Cafe Late, Mcchiato czy Flat White w domu, ta ostatnia pozycja pochodzi z Antypodów, nie odważę się tutaj określić czy wymyślili Flat White w Australii czy w Nowej Zelandii (Ja wolałbym by była to Nowa Zelandia), w każdym bądź razie oba kraje spierają się między sobą o to gdzie wynaleziono ten napój kawowy od lat.

Moka inaczej Bialetti Moka Express występuje w pojemnościach 1tz, 2tz, 3tz, 4tz, 6tz, 9tz, 10tz, 12tz, 18tz; mowa tu tylko o klasycznej aluminiowej wersji. Ja posiadam 1tz, bowiem uważam że jeśli ma być to napar we Włoskim stylu to pije się go w filiżankach od espresso bo Moka 1tz mieści 50 ml naparu, taka ilość jest zapewne dwa razy mniej gęsta od espresso (25 ml) i dla tego musi być jej 50 ml (choć to zapewne moje konfabulacje).

Taka maszynka Bialettiego jest złożona z kilku części, czajniczek do którego wlatuje napar wypchnięty przez słupek znajdujący się w środku czajniczka, uszczelkę która przytrzymuje sitko i uszczelnia całą dolną cześć czajniczka, a sitko ma za zadanie przepuścić napar ale nie przepuszczać przemiału co nie udaje się bo pył zawarty w przemiale i tak przeleci przez te oczka. U dołu jest “lejek” wsadzony w zbiorniczek na wodę który posiada zawór bezpieczeństwa albowiem Moka jest urządzeniem które wytwarza ciśnienie (jakieś 1,2 bara) by przepchnąć gorącą wodę dołem lejka w kierunku przemiału który znajduje się w lejku, następnie to wszystko się zaparza i ciśnienie przeciska napar do czajniczka. Ciśnienie wypycha wodę do naparu, a napar wypycha do czajniczka, w momencie w którym woda nie mogła by w jakiś sposób przedostać się do przemiału i ciśnienie jeszcze by wzrosło to zadziała zawór bezpieczeństwa, widziałem to.

Najpierw mielimy kawę na drobny piasek (w Comandante 18 kliknięć), do zbiorniczka wlewamy wrzątek i wkładamy tam lejek z wsypanym doń przemiałem i stawiamy na ogniu (jeśli chcecie postawić na płycie indukcyjnej to potrzebna będzie płytka która nagrzewać się będzie od indukcji i nagrzewać będzie naszą Mokę).

Kiedy napar zacznie już wyciekać do czajniczka i kiedy zmieni kolor na jaśniejszy to wtedy zdejmujemy Mokę z ognia i stawiamy z dala, wówczas ekstrakcja zostanie przerwana. Inaczej do naparu wlatywała by jeszcze woda. Napar z Moki  jest mocny w smaku podobnie jak espresso, to nie ta gęstość (espresso jest  wytwarzane z bardzo drobno mielonej kawy którą ekstrahuje woda pod ciśnieniem 8 – 9 barów czyli sporo więcej niż Moka) i nie ma cremy.

Polecam, pamiętajcie jednak by po tym jak Moka wystygnie Mokę umyć, wypłukać i wytrzeć do sucha, dbajcie o sprzęt do parzenia kawy, a posłuży on Wam wiele lat. Alfonso Bialetti wymyślili to ustrojstwo i pierwszy model pojawił się w 1933 roku. Logo firmy przedstawia karykaturę syna Bialettiego Paolo który zamawia kolejne espresso, bo tak we Włoszech zamawia się kawę.

 

12.07.2020 Cappuccino

Już chciałem kupować cappuccinator (tak włosi nazywają Frenchpress i na podobieństwo zrobione spieniacze do mleka), ale przypomniałem sobie o tym że Ja nie pijam czegoś takiego jak kawa ze spienionym mlekiem, to napój dla dam dworu, panien z dobrego domu i podfruwajek. Z resztą po co psuć dobry napar.

A było to tak. Przypomniałem sobie już jakiś czas temu że posiadam Mokę i to w rozmiarze 1 tz. Więc zmieliłem sześć gramów ziaren wypalonej po espresso kawy Brazylia Diamond przy ustawieniu grubości mielenia 18 kliknięć. Mleko spieniłem za pomocą frenchpressa należącego do mojego Taty. Potem przelałem to do filiżanki (4 tz), a następnie zalałem mlekiem. Było smaczne.

Edit 10:46, 12.07.2020: Żeby nie było. We Włoszech cappuccino podaje się w 150 ml filiżankach. W klasycznym przepisie jest że to espresso ma pojemność 25 ml, więc w cappucino to będzie 25 ml kawy, a 125 ml mleka. Jako że nie mam maszyny do espresso w domu to użyłem Moki, ale ta pojemność 1 tz to jest 50 ml naparu który Moka może zrobić, więc mleka powinno być 150 ml i dla tego filiżanka była 4 tz czyli 200 ml.

Edit 11:59, 13.07.2020: Ściemniałem że kawy z mlekiem nie pijam, takie cappuccino zrobione własnoręcznie to bardzo chętnie do śniadania, tym bardziej że mleko za pomocą frenchpressa można spienić na aksamitną pianę i cappuccino wychodzi płaskie, bez góry piany nad rantem filiżanki.