09.07.2020 Speciality Coffee to stan umysłu.

Pisałem że to będą 4 wpisy o kawie, oczywiście nie mogę się powstrzymać by nie promować ziaren (80 – 100 pkt) speciality. Dlaczego tak jest ? Jeśli się wyczuje po raz pierwszy znany sobie aromat, nagle okazuje się że nie chce się już pić kawy z marketu, kawy z ziaren pochodzących nie wiadomo skąd, zebranych nie wiadomo kiedy, wypalonych nie wiadomo gdzie i w jakim czasie. Ziarna marketowe inaczej ziarna commodity będące na indeksie giełdowym, których cena to wynik spekulacji i gry podaży z popytem, produkt masowego taśmowego wypału (linia produkcyjna), produkt niskiej jakości. Ziarna commodity są wypalane ciemno ponieważ ziarna kupowane przez tych wielkich jak LaVazza, Tchibo, Jacobs, Dallmayr, NesCafe to są ziarna które nie podlegają ocenie więc każde ziarno (również z defektem) ich cena wg indexu jest (już od jakiegoś czasu)  niższa niż koszta produkcji (kryzys cen kawy) także przepłacacie i dostajecie produkt niskiej jakości, produkt bez smaku.

Oczywiście ktoś kto nigdy nie próbował ziaren z Kenii wypalanych jasno i zaparzonych w Dripie nie dowie się jak naprawdę smakuje kawa, to co uważa za smak kawy to są aromaty wypału które przykryły naturalny aromat ziaren który jest aktywowany przez wypalanie ale tylko do pewnego stopnia czyli nie za ciemno. Dobrą rzeczą jest wypalanie w stopniu omniroast, czyli średnie wypalenie, ziarno tak wypalane nadaje się i do metod alternatywnych jak i do espresso, oczywiście ziarno wypalane stricte pod espresso będzie trochę miało trochę ciemniejszy kolor ale wciąż będący brązem, lecz różnica w odcieniu między omniroast a wypałem pod espresso jest niewielka, tak samo jak między jasnym wypałem a omniroast. Oczywiście wiele zależy od Roastera czyli człowieka który kontroluje proces wypalania.

I dla tego unikam ziaren commodity bo nie spełniają wymagań które stawiam przed kawą, owe ziarna są wypalane tak ciemno ponieważ samo ziarno jest niskiej jakości więc ciemny wypał pokrywa każdy defekt który mógłby wpływać na smak kawy dlatego też nikt się nie przejmuje procesem wypalania i ziarna commodity są wypalane taśmowo, a wypał sterowany jest przez komputer (nie przez człowieka), komputery nie umieją wyczuwać aromatów i dla tego ziarna które kupujecie w spożywczaku są niskiej jakości, nie warte swojej ceny.

Natomiast ziarna które są wypalane w małych palarniach jak na przykład Czarny Deszcz, Proper, Hayb, Simplo (jest ich bardzo dużo) to ziarna speciality, ziarna które otrzymały ocenę od 80 do 100 punktów, ziarna najwyższej jakości których w spożywczaku nie znajdziecie. Na przykład te z Ekwadoru które opisywałem, ich aromat gorzka czekolada i śliwki (te granatowe) i to takie w których po rozkrojeniu wzdłuż miąższ oddziela się od pestki bez żadnego problemu, kwaskowata i słodka. Że cena tej kawy jest wyższa ? Nie bądźcie dziećmi, za jakość trzeba płacić (są wyjątki od tej reguły ale nie w kawie). Z resztą ziarna wypalane w nieco odleglejszym czasie są przecenione i często można trafić 250 gramową paczkę za dwadzieściapare zł (patrzcie tutaj) i żeby mieć smaczną kawkę co rano to można najtaniej kupić drip z tworzywa (rozmiar 02), za serwer może robić szklana butelka od frugo i już można parzyć napar z ziaren speciality do śniadania.

Oczywiście liczy się kiedy ziarna były wypalane, dla ziaren speciality to średnio 3 miesiące po wypaleniu można je uznać za świeżo wypalane, jeszcze da się wyczuwać aromaty w naparze z takich ziaren. Co do ziaren commodity to nie wiadomo jak ani gdzie były wypalane (tzn jak to możemy się domyślać, widzieliście tę instalację w filmie), ani kiedy, ani skąd jest to ziarno i kiedy były zbiory, a to jest ważne. Nawet zielone ziarno (które dopiero zostanie wypalone) się starzeje, wietrzeje, drewnieje. Zwykle to się dzieje z ziarnem na przestrzeni roku.