08.09.2020 Byśmy nie byli jacy jesteśmy.

Wiadomo że pierwsza Rzeczpospolita była potęgą lądową i liczono się z nią w Europie, a i poza nią. Odkąd została rozebrana, głównie z naszej winy, nie byliśmy dość mądrzy i byliśmy, jesteśmy, będziemy rozgrywani przez Rosjan (bowiem mają Nas za największe zagrożenie), sporo musiałbym napisać jak to było ale raczej przeczytajcie sobie Paweł Jasienica – Rzeczpospolita Obojga Narodów Tom 3 Upadek, on to tam dosyć dobrze opisał, tę Naszą głupotę, to jak dalece jesteśmy durni.

No a skoro została rozebrana i przez ponad 100 lat nie było jej na mapie Europy i na dworach Europejskich uważano że Polacy nie mogą mieć własnej ojczyzny bo nie potrafią się rządzić, są kłótliwi. Ale ponad to co oni tam sobie uważali to jesteśmy jeszcze diablo bitni i w zagrożeniu umiemy się jednoczyć jak mało który naród. Problemem jest to że nigdy nie dość wcześnie spotrzegaliśmy się odnośnie zagrożeń. Po rozbiorach  kiedy w 1918 roku Rzeczpospolita Polska odradzała się z niebytu dzięki Traktatowi Wersalskiemu, a zwłaszcza Woodrow Wilson prezydent U.S.A. w tamtym czasie pomógł Polakom, wojna z Sowietami (jesteśmy zagrożeniem dla Rosji (jaka by nie była) i to od dość dawna), w między czasie wojna z Ukraińcami.

No i w 1926 przewrót Majowy (Piłsudski to zdrajca, czynem zbrojnym obalił legalną władzę, a to jest ZDRADA STANU), potem wewnętrzne problemy Rzeczpospolitej, no i nie byliśmy mocarstwem, oczywiście zamysłem Piłsudskiego było by wrócić do przedrozbiorowych granic 1 RP, co się nie udało z tego względu że przez nasze terytorium przetoczyła się pierwsza wojna światowa, kraj był zniszczony, a obywatele jego umęczeni, Piłsudski nie chciał wystawiać nas na próbę i dla tego nie pobiliśmy Sowietów do końca, wrócili 17.09.1939 r.

Następnie druga wojna światowa przetoczyła się przez nasze ziemi zabierając ze sobą sporo istnień ludzkich. No i przegraliśmy tę wojnę z hukiem i wpadliśmy w strefę Sowieckich wpływów byliśmy Polską Rzeczpospolitą Ludową, do 1992 roku kiedy to Armia Czerwona wyszła z Polski.

No ale do rzeczy, jako że Rzeczpospolita Polska nie ma silnej armii, silnej ekonomii (staramy się jak możemy) i nie dość mądry rząd (no państwo teoretyczne po prostu), no nie jesteśmy potęgą na lądzie jak 1 RP. Jest możliwe że Polska może być potęgą w granicach takich jakie mamy ale potrzebna jest silna armia i forsa, jak najwięcej forsy. Jeśli tego nie będziemy mieli nikt nie będzie się z nami liczył, przejdą nad nami, widocznie nasz rząd chce by kraj był na peryferiach, a możemy być tymi którzy mitygują Rosję militarnie i być gospodarką gdzie pieniądze nie są rozrzucane na lewo i prawo, krajem w którym rząd daje obywatelom narzędzia by się bogacili (pisałem już o tym).

Nie będą się liczyć z nami Niemcy i Francuzi jeśli nie zadbamy o siebie i o sprawy w naszym kraju. I tak narzekamy że Jałta że Sowieci, ale patrząc na to z geopolitycznego punktu widzenia, nikt się z nami nie liczył, z naszej winy bo od dawna nie jesteśmy potęgą i zapomnieliśmy że trzeba być silnym, że trzeba mieć silną armię by spuszczać lanie tym którzy dybią na nas.